Od zlotu minęło już co prawda sporo czasu, ale te tygodnie upłynęły mi pod znakiem wielu fantastycznych spotkań więc dopiero teraz nadrabiam zaległości pozlotowe ;)
Niestety nie dane mi było wyjechać w tym roku nad morze. Zachwyciłam się jednak zdjęciem, które zrobiła moja przyjaciółka i postanowiłam je oskrapować :) Skończyło się na nocnym posiedzeniu wśród mgiełek i innych cudów z 13@rts :) Mikrokulki szklane i plastikowe skradły moje serce, dzielnie chlapałam brązową perłową mgiełką oraz kredową turkusową, rozmazywałam gesso i medium żelowe :) A że targać papier lubię to tym razem nawet brzegom scrapa się dostało ;)